Handlowanie w grach strategicznych – za i przeciw cz.1

Tym razem chciałbym trochę wspomnieć na temat modułu(opcji) handlowania walutami, a raczej surowcami w grach strategicznych. Na główną tablicę idą 3 tytuły, z którymi miałem okazje zetknąć się podczas mojego życiowego poznawania gier.

 

Ogólnie to napisze co mi się podoba w panelach tych gier, bo wymieniając ostatnio surowce niestety bardzo rozbolała mnie kostka w palcu wskazującym. 2 gry to typowo jedno-playerowe warianty. Są to kozacy i twierdza(dowolna wersja). W kozakach do handlowania służy nam market, który zalecam budować jak najszybciej po rozpoczęciu gry, bowiem kluczowe sa pierwsze minuty. Mamy tam słaby wybór, ale przecież niczego więcej nie potrzeba do tworzenia jednostek jak te 6 surowców. A to co w handlowaniu mi się podoba, to możliwość obracania większą pulą, dlatego można na początku ustawić sobie liczbę złota na sprzedaż albo ile jedzenia chcemy kupić i jednym kliknięciem myszy dokonać wymiany.kozacy4

W podobnej grze – twierdzy – niestety nie da się dokonać takiej sztuki. Trzeba z uporem maniaka stukać w lewy klawisz myszy i sprzedawać nadwyżki kamienia, bo to tego surowca jest z reguły najwięcej i zapycha on miejsca w magazynach. Co gra to obyczaj. Podziwiam tych, którzy biją rekordy produkcji w poszczególnych misjach, bo handlowanie w twierdzy to katorga i nikomu nie życzę czerpania przyjemności z gry w taki sposób.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *