Moje strzelanki – najbardziej cenione

bat13Tym razem chciałbym napisać wam o tych grach, w których sie strzelało do przeciwnika i były to moje ulubione tytuły. Nie jest to żaden Ce es, czy tez Call of duty lub Battelfield. te gry sa popularne a ja często miałem kłopoty ze sprzętem i ogólnie nie przepadałem za czymś, co robiła większość. Dlatego ja postanowiłem dojść do perfekcji w innych grach, które sobie bardzo cenię. Teraz jak rozmawiam z przeróżnymi fanatykami tych gier(strzeleckich) to praktycznie nikt nie ma pojęcia o takich grach jak Army Rage czy Swat 4. Być może nie znaja ich ze względu na wspomnianą powyzej polarność, jednak mi sie wydaje ze spora różnicą w tych grach sa takie opcje jak tryb rozgrywki na planszy. W tych popularnych z tego co pamiętam to można było grac tylko w Deathmatch czyli typowe nabijanie punktów do czego przydawała się jedynie zręczność. Po prostu typowa łupanka. A w Army Rage były opcje utrzymania flagi – zdecydowanie lepiej dopracowane niż w Battelfield, ale co mi się najbardziej podobało, to mocno oblegany przez graczy z Polski tryb wojny błyskawicznej. Trzeba było wówczas jak najszybciej dotrzeć do zapalnika i go podłączyć aby wybuchł jeden z 2 punktów. Oczywiście 2 drużyna musiała to miejsce obronić przez 10-20 minut w zależności od planszy. Kto pamięta tę grę to wie o czym mówię. Naprawdę trzeba było się natrudzić aby przechytrzyć wroga, a nie zbijać punkty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *